Otwieranie i zamykanie tego menu:
Ctrl + M

Program
lojalnościowy

4,9/5 Nasza ocena
na Opineo

Punkty odbioru rowerów

Dostawa gratis w 24h

Koszyk jest pusty

Warmia i Mazury na długim dystansie – relacja z Pierścienia Tysiąca Jezior 2026

Data aktualizacji: 19-08-2026

Pierścień Tysiąca Jezior po raz piętnasty przyciągnął na Warmię i Mazury kolarzy, którym nieobce są dystanse ultra. W dniach 4-5 lipca 2026 roku w wydarzeniu wzięło udział 330 osób, a największym zainteresowaniem cieszył się królewski dystans 610 km – wybrało go ponad 120 uczestników.

Kolarka na trasie
Uczestnicy Pierścienia Tysiąca Jezior na trasie prowadzącej przez malownicze zakątki Warmii i Mazur.

Piętnasta edycja z doświadczeniem

Pierścień Tysiąca Jezior ma już 15 lat historii. To doświadczenie widać nie tylko w sprawnej organizacji, ale przede wszystkim w sposobie przygotowywania tras. Organizatorzy nie zmieniają ich co roku dla samej zmiany – dopracowują kolejne odcinki, reagują na remonty i szukają dróg, które pozwalają zachować szosowy charakter wydarzenia.

„Pierścień Tysiąca Jezior organizujemy już od 15 lat, a wieloletnia znajomość regionu pozwala nam coraz lepiej dopracowywać wydarzenie, ale też wyszukiwać miejsca i drogi, które sprawiają, że trasa wciąż potrafi zaskakiwać nawet osoby wracające do nas kolejny raz. Najbardziej wymagającym elementem przygotowań zdecydowanie pozostaje właśnie trasa” – mówi Weronika Janik, organizatorka wydarzenia.

Za takim zdaniem kryje się wiele godzin spędzonych w samochodzie i na rowerze. Region stale się zmienia: część dróg jest remontowana lub zamykana, ale pojawiają się też nowe, dobrej jakości asfalty. Dzięki temu Pierścień zachowuje swój rozpoznawalny klimat, a jednocześnie nie staje się przewidywalny dla osób wracających na start.

Trzy dystanse do wyboru

Pierścień Tysiąca Jezior jest wydarzeniem wyłącznie szosowym. Trasy prowadzą po asfaltach, z naciskiem na możliwie mały ruch samochodowy i przyjemność z długiej jazdy. Do wyboru były trzy warianty, które pozwalały dopasować skalę wyzwania do doświadczenia, formy i dostępnego czasu.

Trasa

Dystans

Limit czasu

Przewyższenie

Punkty żywieniowe

Na dobry początek

140 km

10 godzin

ok. 800-900 m

1

Złoty środek

300 km

20 godzin

ok. 2000-2100 m

3

Jazda bez końca

610 km

40 godzin

ok. 4000 m

4

140 km to propozycja dla osób, które chcą poznać charakter imprezy w ciągu jednego dnia. Trzysta kilometrów wymaga już rozsądnego zarządzania tempem, jedzeniem i postojami. Natomiast 610 km to pełnoprawne ultra: ponad doba jazdy dla większości uczestników, zmienna pogoda, noc na trasie i konieczność podejmowania dobrych decyzji wtedy, gdy zmęczenie zaczyna narastać.

To właśnie najdłuższy wariant był najpopularniejszy w tegorocznej edycji. Jak podkreśla Weronika Janik, na dystansie 610 km wystartowało ponad 120 osób, a łącznie w wydarzeniu wzięło udział 330 kolarzy. Liczby dobrze pokazują, że długodystansowa jazda po szosie ma w Polsce coraz większe grono zwolenników.

Nagrody od Eyena.
Nagrody dla uczestników.

Warmia i Mazury z perspektywy kierownicy

Na mapie Warmia i Mazury kojarzą się przede wszystkim z jeziorami. Z perspektywy roweru ten region oferuje znacznie więcej: spokojne szosy między polami, lasy, krótkie, niepozorne podjazdy oraz małe miejscowości, w których tempo życia wyraźnie zwalnia. Równocześnie na trasie pojawiają się miejsca o bardziej turystycznym charakterze, jak Węgorzewo czy Giżycko.

„Warmia i Mazury mają nieco inny charakter, krajobraz i klimat, dlatego podczas jednej trasy uczestnicy mogą zobaczyć naprawdę wiele różnych odsłon regionu. Są tu niepozorne na mapie, a potrafiące dać w kość podjazdy, niezliczone jeziora, lasy, pola i piękne, spokojne drogi” – wyjaśnia organizatorka.

kolarze ultra
Długi dystans, spokojne drogi i widoki, które pozwalają odkrywać region z perspektywy rowerowego siodełka.

Ta różnorodność jest jednym z powodów, dla których region nadaje się zarówno do sportowej rywalizacji, jak i spokojniejszego podróżowania na rowerze. Pierścień może być celem samym w sobie, ale również pretekstem do powrotu na Warmię i Mazury już bez presji limitu czasu.

Rywalizacja, która nie odbiera atmosfery

Długi dystans zawsze ma sportowy wymiar. Dla jednych będzie to walka o wynik, dla innych pierwszy przejazd przez barierę 300 km albo sprawdzenie się na 610 km. W Pierścieniu równie ważne pozostaje jednak to, co dzieje się przed startem, na punktach żywieniowych i po dotarciu na metę.

Centralą wydarzenia są Świękitki. Uczestnicy mogli tam skorzystać z bezpłatnego pola namiotowego, pryszniców z ciepłą wodą, toalet, strefy wypoczynku i parkingu. W przeddzień startu spotykali się przy ognisku, a na trasie mogli liczyć na punkty żywieniowe. Takie zaplecze pozwala skupić się na jeździe, ale też buduje kameralną, wspólnotową atmosferę.

Nie ma tu potrzeby wybierania między sportem a przygodą. Można jechać szybko, kontrolować wynik i realizować plan. Można też potraktować trasę jako długą wyprawę przez region, zatrzymać się na chwilę przy jeziorze i dojechać do mety z przekonaniem, że najważniejszym rywalem był własny limit komfortu.

flaga CR
CR wspiera imprezę.

Do następnego!

Piętnasta edycja potwierdziła, że Pierścień Tysiąca Jezior ma wyraźnie określony charakter – to szosowy wyścig dla ambitnych amatorów i doświadczonych długodystansowców, prowadzące przez region idealny dla kolarzy. Dobre asfalty, zróżnicowany krajobraz, przemyślane limity oraz sprawdzone zaplecze tworzą całość, do której chce się wracać.

Informacje o kolejnych edycjach i zapisach warto śledzić na stronie Pierścienia Tysiąca Jezior. Tegoroczne zgłoszenia wystartowały już w marcu – przy rosnącym zainteresowaniu długimi dystansami dobrze nie odkładać decyzji na ostatnią chwilę.